KOMPUTERY

Windows 11 – co nowego oferuje system?

0
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Zgodnie z niepisaną tradycją, według której dopiero co drugi system Microsoftu jest dobry, po całkiem udanym Windowsie 10 nadszedł czas na niestabilne i źle zoptymalizowane oprogramowanie Windowsa 11. 

Odstawiając żarty na bok, sama zapowiedź nowego Windowsa była lekkim zaskoczeniem, ponieważ twórcy zarzekali się, że nie mają w planach nowego systemu. Rzeczywistość okazała się być zgoła inna i może to dobrze, ponieważ po pierwszych testach nowego Windowsa, można powiedzieć, że jest on… całkiem niezły.

Minimalne wymagania techniczne

Większość laptopów i PC poradzi sobie bez problemu, jednak instalacja nowego systemu na starszym sprzęcie może nie być możliwa. Aby móc zainstalować Windowsa 11, nasz komputer musi posiadać co najmniej 64-bitowy procesor z dwoma rdzeniami, 4 GB RAM-u, 64 GB wolnego miejsca na dysku i kartę graficzną zgodną z DirectX 12 lub nowszą, posiadającą sterownik WDDM 2.0 (co wyklucza wiele zintegrowanych układów graficznych).

Windows 11 wygląda po prostu ślicznie

Coś, co rzuca się od razu w oczy, to nowy wygląd. W porównaniu do Windowsa 10 nie doświadczymy ogromnych zmian w interfejsie (co jest na plus, ponieważ łatwo będzie się przyzwyczaić), a całość przypomina trochę macOS. Ikony na pasku Start zostały wyśrodkowane, a w przypadku dodawania kolejnych będą się one rozchodzić na boki (w ustawieniach można przesunąć ikony do lewej strony, tak jak było zawsze). Dodano zupełnie nowe Menu Start, z którego pozbyto się kafelków i wygląda ono teraz jak ekran telefonu z Androidem. Pojawiły się także nowe przyciski, jak chociażby ten wywołujący okno widżetów, które jest teraz bardziej rozbudowaną sekcją wiadomości i zainteresowań. Same okna są półprzezroczyste i posiadają zaokrąglone rogi. Generalnie całość prezentuje się naprawdę ładnie i zadowoleni powinni być nawet najbardziej wymagający fani estetyki.

flickr.com/Pierre Lecourt

Usprawnienia i nowe funkcje

Elementem, który został dopracowany, jest przesuwanie okien. Klikając przycisk maksymalizacji, możemy wybrać spośród kilku dostępnych opcji mieszanych układów. Będzie to bardzo wygodne podczas pracy na kilku programach jednocześnie. Co więcej, aplikacje zapamiętują wybrane przez nas rozmieszczenie okien, więc jeśli zdarza się nam pracować na kilku monitorach, odłączenie i podłączenie kabla nie sprawi już, że będziemy musieli układać okna od początku.

Zupełnie nową funkcją jest całkowicie przebudowany Microsoft Store, który teraz pozwala na pobieranie aplikacji wcześniej dostępnych tylko na Androidzie, jednak będzie do tego wykorzystywał Amazon AppStore, a nie Google Play. Trudno powiedzieć, jak będzie to działać w praktyce, ale możliwość używania mobilnej aplikacji Instagrama czy ulubionej gry na komputerze brzmi bardzo zachęcająco. Co istotne, do nowego Store będzie można wrzucać aplikacje stworzone w tzw. API Win 32, czyli w interfejsie oprogramowania, w którym napisanych jest większość aplikacji, takich jak Chrome, Steam czy Adobe Creative Cloud. Microsoft zapowiedział nawet, że nie będzie pobierał prowizji od twórców za umieszczenie aplikacji w ich sklepie, więc teoretycznie większość potrzebnych programów będziemy mogli pobrać przez Microsoft Store i będą się one automatycznie aktualizować. Zmiana zdecydowanie na plus, ponieważ nie trzeba będzie pobierać kilkunastu oddzielnych aktualizacji dla każdej aplikacji.

Wszystko wskazuje na to, że koniec z niepisaną tradycją…

…i Microsoft wypuści kolejny udany system po Windowsie 10. Jedenastka zapowiada się naprawdę dobrze i trudno znaleźć coś, do czego można by się jednoznacznie przyczepić. Wygląd nowego interfejsu prezentuje się bardzo ładnie, usprawnione zostały niektóre funkcje, a jedyne wady, o których mówią testerzy, to błędy w tłumaczeniu lub drobne usterki w interfejsie. Należy pamiętać, że Windows 11 jest ciągle w fazie produkcji i wiele rzeczy może jeszcze ulec zmianie, ale póki co szykuje się porządny, stabilny system.

Zdjęcie główne: unsplash.com/Johny vino

Adam Zadrożny
Odwieczny samouk, naprawiający większość usterek metodą prób i błędów. Nie stawia sobie jednak żadnych ograniczeń i próbuje zajmować się wszystkim, co tylko się da - od prostych urządzeń mechanicznych, po skomplikowaną elektronikę. Fascynuje się nowoczesną technologią, ale większe zaufanie pokłada w niezawodność sprzętu z ubiegłego wieku.

    Nakładka na zdjęcie profilowe na Facebooku – jak ją ustawić?

    Poprzedni artykuł

    Czym jest wirtualna rzeczywistość?

    Następny artykuł

    Może Ci się spodobać

    Komentarze

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    More in KOMPUTERY