GADŻETY I AKCESORIA

Okulary VR do 200 zł – czy warto kupić?

0
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis
Okulary VR do 200 zł - czy warto kupić?
Designed by Freepik

Okulary VR kojarzą się wyjątkowym graniem i wysoką ceną. Na szczęście nie trzeba od razu wydawać fortuny, żeby móc cieszyć się z wirtualnej rzeczywistości. Sprawdźmy, czy opłacają się okulary w budżetowej kwocie.

Jak działają okulary VR?

W zaawansowanych okularach VR obraz jest przekazywany z dwóch ekranów wprost do naszych oczu. Okulary tego typu mogą być połączone z konsolami, komputerami lub smartfonami. Kolejnym bardzo istotnym elementem są czujniki, cały czas kontrolujące ruch gracza w celu przesuwania obiektów widocznych w wirtualnej rzeczywistości. W celu poprawienia rozrywki często spotyka się też kontrolery, które gracz trzyma w rękach i nimi obsługuje wiele opcji w grze. W prostych okularach większość z tych funkcji pełni nasz smartfon.

Zastosowanie wirtualnej rzeczywistości

Użycie gogli VR powoduje przeniesienie się do innego świata i to dosłownie. Najbardziej rozpowszechnionym użyciem okularów są gry, w których musimy angażować praktycznie całe ciało. Rozglądanie się, chodzenie, skakanie, klęczenie to właśnie wirtualna rzeczywistość. Dzięki okularom bez obaw możemy pochodzić po dzikim zachodzie albo znaleźć się na obcej planecie! Jedyne, czego można się obawiać, to uderzenie w któryś mebel w tej realnej rzeczywistości.

Jeśli granie już się znudziło, to wcale nie trzeba odkładać sprzętu w kąt. Coraz więcej filmów jest tworzonych tak, by zaspokoić pragnienia właścicieli gogli VR. Wtedy bez ruszania się z łóżka możemy poczuć się jak w kinie. Dodatkowo w serwisie YouTube już teraz istnieje tryb Cardboard, powodujący, że każdy film można odtworzyć w wersji dla okularów VR.

Wirtualną rzeczywistość można mieć prawie za darmo

Najtańszym sposobem na zasmakowanie technologii VR jest stworzenie własnych okularów. W internecie można znaleźć instrukcje i szablony, dzięki którym przy pomocy tektury, taśmy i tanich soczewek możemy stworzyć proste okulary. Po takim zabiegu wystarczy umieścić swojego smartfona w okularach, włączyć grę i cieszyć się zabawą. Niestety takie rozwiązanie nie jest do końca satysfakcjonujące, bo ani jakość obrazu, ani wrażenia nie odzwierciedlają rzeczywistości z prawdziwego sprzętu.

Jakie są okulary do 200 zł?

Najbardziej kosztownymi elementami w droższych okularach VR są czujniki, ekrany i wszystko, co związane z przekazywaniem obrazu. W okularach za 200 zł za to wszystko odpowiada smartfon. Tanie gogle są jedynie wyposażone w żyroskop, który ma za zadanie kontrolować nasze ruchy. W takich okularach sterowanie menu odbywa się przy pomocy ruchów głowy.

Sprzęt jest dostosowany do większości smartfonów i wykonany w taki sposób, żeby nie spadł nam z głowy i był wygodny podczas dłuższego użytkowania. Dodatkowo bardzo często można liczyć na kontroler, regulację soczewek czy gniazdo słuchawkowe dla większej wygody.

Nie mniej istotny jest smartfon

Choć bez okularów nie uda nam się przeżyć przygody VR, to bardzo ważnym elementem tej układanki jest smartfon. Tak naprawdę prawie każdy smartfon będzie w stanie posłużyć do okularów, jednak istotna jest też jakość wyświetlanego obrazu. Ze względu na to, że wyświetlacz jest bardzo blisko oczu, bardzo ważnym elementem jest rozdzielczość. Im większą ma ekran w naszym smartfonie, tym przyjemniej będzie się korzystało z takich okularów.

Czy się to opłaca?

Wiemy już, jak działają najtańsze okulary i co potrzeba, żeby się nimi cieszyć. Bez wątpienia w sprzęcie za 200 zł nie osiągniemy efektu, który daje sprzęt ponad 10 razy droższy. Pomimo istotnie mniejszych funkcjonalności, za relatywnie niewielką cenę można przenieść rozrywkę na zupełnie inny poziom.

Okulary tego typu będą fajnym rozwiązaniem dla kogoś, kto raz na jakiś czas będzie chciał sprawdzić, z czym się je wirtualną rzeczywistość. Takie rozwiązanie również może się doskonale sprawdzić dla dzieci żądnych nowych wrażeń. Tanie okulary mają jeszcze jedną ciekawą zaletę. Można je schować do plecaka i użyć gdziekolwiek chcemy. Wystarczy do tego smartfon, który i tak zawsze trzymamy w kieszeni.

Mateusz Pokorzyński
Od małego zainteresowany nowymi technologiami. Bardzo chętnie śledzi jak cyfrowy świat potrafi zmieniać się w błyskawicznym tempie. Szczególnie upodobał sobie tematykę smartfonów. Na co dzień łączy fotografię i motoryzację.

    Jak zacząć przygodę z budową elektroniki?

    Poprzedni artykuł

    Najlepsze aplikacje z przepisami kuchennymi

    Następny artykuł

    Może Ci się spodobać

    Komentarze

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *